Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, a moja serdeczna sąsiadka poddała mi pomysł na stworzenie Aniołów.
Siedzę, dzióbię, dziergam, szyję i cieszę się, że robię to co kocham..
Jest ich dużo ale nie wszystkie są ubrane, wykończone i wyposażone w odpowiednie atrybuty 🙂 Nie są również nazwane..
Zrobiłam je na dużych drewnianych łyżkach, mają bambusowe nóżki, skrzydła i ręce z cynowego drutu, różne fryzury,ubranka, buciki, sznureczek do zawieszenia i mają duszę.. Są duże, mają około 60 centymetrów. Wierzę, że przyniosą szczęście każdemu.

Zamieszczam zdjęcia aniołów, które są już wykończone. Byłoby mi bardzo miło gdyby Wam się spodobały…Całuję Kasia.

Nie usuwam tych zdjęć, ale niepotrzebnie zostały przerobione. Pojawiają się „tak jak wyszły” w dalszym poście z 7-ego grudnia 2015.

Anioł, który czeka na imię..Pierwszy wykonany przeze mnie anioł.Urwis, który wrócił z sanek..Anioł niebieski.Aniołek z wiankiem na głowie.Różowa piękność o pastelowym sercu..Rosyjska primabalerina, dużo piękniejsza na żywo.W mojej pracowni, witają śpiewem.

Reklamy